W tym roku wykazuję się wręcz nietypową jak na mnie zapobiegliwością i do realizacji celów przystępuję od razu. A ponieważ jedno z moich postanowień to przeczytać minimum trzydzieści książek, przygotowałam sobie książkowy stosik, by mieć w czym wybierać. Sprawdźcie, co wezmę na warsztat i o czym niebawem wam opowiem.
Jennifer GrannemanSekretne życie introwertyków- skoro, jak wiemy, nawet drzewa mają swoje sekretne życie, to dlaczego nie introwertycy? Sama jako introwertyczka, mogę o tym zaświadczyć jako pierwsza, dlatego nie mogłam się nie skusić na tę pozycję. Od razu mówię, że nic o niej nie wiem; nie czytałam opinii i nawet pisząc ten tekst, nie sprawdzałam, co o niej myli internet. Sama się przekonam 😁 Kupiłam tę pozycję razem z Dublerką w ubiegłym tygodniu, by poprawić sobie nastrój po wyjątkowo nerwowym poranku.Dublerka- kiedy pokazałam wam mój stosik na Instagramie, wskazaliście właśnie na tę pozycję - a zatem od niej zacznę lekturę. Przyznam, że miałam ją na oku już od jakiegoś czasu, a wabikiem było rzecz jasna nazwisko Paris. Czytałam dwie książki jej autorstwa i obie zrobiły na mnie wrażenie, więc mam spore oczekiwania co do Dublerki. Zobaczymy.Justyna PobiedzińskaNapiwku nie będzie- trochę bardziej polityczne klimaty. Kilka lat temu wielkim echem obiła się afera podsłuchowa, związana z siecią restauracji Sowa & Przyjaciele. Książka Justyny Pobiedzińskiej nawiązuje do tego wątku, ale znacząco go rozszerza o wyznania różnych osób związanych z branżą restauracyjną, które nieraz słyszą i wiedzą naprawdę wiele. Można to nazwać takim… „sekretnym życiem kelnerów”. A dlaczego napiwku nie będzie? To się okaże. Ja zawsze zostawiam 😇Łukasz HassliebePrzedwojnie - druga fikcyjna opowieść na moim stosiku; tym razem chyba coś w rodzaju political-fiction. Nie znam tego gatunku zbyt dobrze, ale czytałam serię „W kręgach władzy” Remigiusza Mroza i bardzo mi się podobała (chyba najbardziej z całego dorobku autora 😁), więc ponownie, mam sporo nadziei. Przedwojnie kupiłam jeszcze podczas Wirtualnych Targów Książki w ubiegłym roku i myślę, że to już czas.Agnieszka JucewiczCzując. Rozmowy o emocjach- kolejny „spadek” po targach książki i jeszcze jeden objaw dziwnego książkowego zrywu, który dopadł mnie pod koniec zeszłego roku. Do tej pory czytałam praktycznie wyłącznie fikcję, z rzadka sięgając po reportaż. Ale po „Czasem czuły, czasem barbarzyńca”, „Pokochaj swój dom” i z apetytem na „Czując” dochodzę do wniosku, że coraz bardziej zaczyna interesować mnie literatura związana z psychologią i stylem życia. Akurat tę pozycję kupiłam z dwóch powodów - jednym jest oczywiście rozwojowy, a drugi - pisarsko rozwojowy. W moich tekstach jest zawsze bardzo dużo emocji; uznałam więc, że im więcej będę czytać na ten temat, tym lepiej wyszlifuję warsztat. Myślę, że „Czując” będzie drugą książką ze stosika, którą przeczytam.
No, znacie więc moje czytelnicze plany na… w sumie nie wiem kiedy, bo kroi mi się coś ogromnego, o czym zapomniałam przy wypisywaniu postanowień na 2021, a co już powoli zaczyna nade mną wisieć. Ale o tym opowiem innym razem.
A teraz chętnie poznam wasze plany czytelnicze! Co czytacie? Co macie w perspektywie… i co polecacie?


0 komentarze